Na rozegranie II GP Okręgu PZW Białystok wybraliśmy Narew w okolicy miejscowości Strękowa Góra. Trochę ryzykowaliśmy biorąc pod uwagę przejścia jakie ten odcinek rzeki miał w ostatnim czasie. 

Na starcie zameldowało się 65 zawodników, pocieszające jest to że pojawia się coraz więcej spinningistów z poza klubu Barwena. Bardzo nam zależy aby na zawodach z cyklu Grand Prix startowało jak najszersze grono wędkarzy. 

6:30 uzupełniliśmy wpisy w protokole, wydaliśmy karty startowe a w między czasie Mariusz zajął się dystrybucją okolicznościowych naszywek i kufli. Jesteśmy z nich dumni, piękna pamiątka 20-lecia powstania klubu. Szkoda że znacząca większość pomysłodawców założenia klubu nie uczestniczy w jego życiu dzisiaj ale życie układa różne scenariusze, ktoś wyjechał, ktoś już nie wędkuje a ktoś …. hmyy ma inne powody.
Wracamy do zawodów. Pierwsze godziny tury pokazały że o wyniki będzie trudno, dochodziły słuchy o kilku szczupakach i jakimś tam okoniu co stawiało nas w zdumieniu bo łowisko to przed laty darzyło pięknymi okoniami.

DSC_0373

Podsumowanie pierwszej tury potwierdziło obawy, duża część zawodników nie złowiła żadnej wymiarowej ryby co więcej kilkunastu przyznało że nie mieli nawet brania! Szok i niedowierzanie aczkolwiek też wędkowałem i złowiłem tylko jednego niewymiarowego szczupaka.
Po uzupełnieniu energii solidną porcją bigosu z wkładką ruszyliśmy na drugą turę która okazała się jeszcze słabsza. Brak brań, brak jakiejkolwiek aktywności ryb, brak spławów itd. 


W trakcie zawodów złowiono jednego bolenia 61cm który okazał się największą rybą zawodów a szczęśliwym łowcą był Krzysztof Matys.
Pierwsze miejsce zajął – Rafał Kuć /5pkt/
Drugie –  Andrzej Żukowski /7pkt/
Trzecie – Kornel Wiśniewolski /9pkt/ 

 str_gora_wygrani___Kopia

W ostatnim czasie widzimy tendencję wyliczania współczynnika ile ryb na zawodnika i tu dane okazują się przerażające: 
szczupak – 0,046 na zawodnika
okoń – 0,49 na zawodnika 
boleń – 0,015 na zawodnika

Szok i niedowierzanie co nierozsądni ludzie mogą zrobić z łowiskiem.

Protokół zawodów 


Na szczęście zawody z nawet tak słabymi wynikami pokazały że jesteśmy zgraną ekipą która zawsze miło spędza czas w swoim gronie.

str_gora_grupa

 

Przed nami pozostało już tylko podsumowanie, tradycyjnie nad jeziorem Długie Kalejty w listopadzie.