Na sobotę 6 kwietnia zaplanowaliśmy akcję „Sprzątanie rzeki Supraśl“ 
Wybiła godzina 9 i na parkingu zaroiło się od chętnych do sprzątania członków Barweny, jednak najwięcej radości dali nasi milusińscy ze Szkółki Barwenka jak i ludzie zupełnie nie związani z klubem. Fajne jest to że w naszych działaniach wspierają nas bezinteresownie ludzie nie związani z wędkarstwem a jednak poczuli potrzebę pomocy w naszej akcji.

0 

Tradycją naszych spotkań stało się że muszę powiedzieć kilka słów na początek „odprawa jest zawsze słuszna ;-) „

 

2 

 Worki rozdane, plan działania ustalony. Sprzątamy kilkukilometrowy odcinek rzeki od miejscowości Supraśl w górę jej biegu. Nie jest to przypadkowy odcinek, w sezonie przyjeżdża tam wielu wędkarzy i turystów którzy niestety zapominają po sobie posprzątać. 
Już w pierwszych minutach worki zaczęły się zapełniać puszkami od kukurydzy, po piwie, butelki po trunkach wszelakich marek jak również odnaleźliśmy stare krzesła, kanistry i kegi po piwie.

4

 

 

Po zakończeniu sprzątania odpoczęliśmy przy ognisku, dzięki Marek za drewno i Jakub za sałatki.
Dziękuję bardzo wszystkim uczestnikom którzy tak licznie przybyli, liczę że tego typu akcje nazywane przeze mnie jako „jakościowe“ wpiszą się na stałe w nasz kalendarz. Fajnie by było aby pozostałe prężnie działające klubu wędkarskie z naszego okręgu przyłączyły się do takich akcji.