27 kwietnia odbyły się Ogólnopolskie Zawody Spinningowe XVII Pstrąg Supraśli.
Jeszcze w godzinach nocnych sztab organizacyjny oraz kilku kolegów z Barweny przygotowywało miejsce zawodów.
Namioty, banery, windery, catering, ławki było naprawdę co robić i tu ogromne podziękowania tym co byli, szacun Panowie.
Już przed szóstą rano pojawili się pierwsi zawodnicy, sprawne wydawanie kart oraz pakietów startowych przygotowanych przez Sklep Drapieżnik, Spinmad, Muszkarnia i Select.
Wszystko to zapakowane w okolicznościowym kubku.
Po zjedzeniu podlaskiego śniadania przeprowadziliśmy odprawę.
Wybiła 7:30 i zawodnicy ruszyli na łowiska.
Już o godzinie 8:16 został zgłoszony pierwszy pstrąg Macieja Wilamowskiego 32,5cm który to był premiowany.
Następnie kolejni zawodnicy sprawnie wysyłali zdjęcia ryb, widać było że to nie amatorzy i prace sędziowskie szły bardzo sprawnie.
O 14:00 zakończyliśmy łowienie. Już wiedzieliśmy że wyniki są znacznie lepsze od przewidywanych ponieważ stan wód na Podlasiu jest drastycznie niski a aura z temperaturą -2 o świcie a w południe pełnia słońca nie dawała nadziei a jednak.
W tej edycji nikomu nie udało się złowić pstrąga 50+ ale czterdziestaki widać że są w doskonałej kondycji po łaskawej zimie.
Zawodnicy oddali karty startowe i udali się na obiad. Nie mogło być inaczej, baka ziemniaczana, kiszka ziemniaczana i kawał dobrej pieczonej kiełbasy na pewno zaspokoiły głód zawodników.
Zawody wygrał Krzysztof Kowalewski - pstrąg 41,5cm
Drugie miejsce - Artur Kaźmierczak - pstrąg 39,8cm
Trzecie miejsce - Marcin Stawski - pstrąg 39,5cm
Największy przyłów złowił Łukasz Wiliński - jaź 42,2cm
Dziękujemy wszystkim zawodnikom za to że byliście, za atmosferę i wyniki, pokazaliście klasę w tak niesprzyjających warunkach.
Dziękujemy sponsorom, to dzięki wam z naszych zawodów uczestnicy wracają nie tylko ze wspomnieniami ale również z bardzo atrakcyjnymi nagrodami.
Dziękujemy okręgowi PZW w Białymstoku za wsparcie i pomoc w organizacji.
Dziękujemy Gminie Supraśl, Nadleśnictwu Supraśl i wszystkim którzy dołożyli cegiełkę w nasze zawody.
No i fundament tej imprezy, grono organizatorów. Było nas niewielu ale podołaliśmy, chyba - szacunek dla wszystkich i każdemu z osobna
Liczymy że wszyscy bezpiecznie wrócili do swoich domów a wspomnienia z zawodów pozostaną na długo.